demas | orick | vana | valadir | eriel | mreco | elwinga | nazg | RSS
Były stare zaporożce i krążowniki szos, auta sportowe oraz poczciwe syrenki – w V Rajdzie Zabytkowych Pojazdów wzięło udział przeszło 30 samochodów, a także motocykli z Polski i Ukrainy. Na zakończenie imprezy można je było obejrzeć na leszczyńskim rynku.
Stanisław Wachowiak z Krotoszyna towarzyszy rajdowi od samego początku. Do Rydzyny pod Lesznem przyjeżdża... starym wozem strażackim.
– To niemiecki magirus deutz. Został wyprodukowany w 1963 roku, a jego pierwszym właścicielem była komenda straży pożarnej we Wrocławiu – wyjaśnia Stanisław Wachowiak.
Strażacy 12 lat temu sprzedali mu wóz. I podobno do dzisiaj tego żałują.
– Kiedy chcą się przed kimś pochwalić starym sprzętem, dzwonią do mnie. A naprawdę jest się czym chwalić – uśmiecha się S. Wachowiak.
Magirus jest w idealnym stanie, choć jego utrzymanie kosztuje niemało trudu i pieniędzy.
– Wystarczy powiedzieć, że wóz spala 18 litrów na sto kilometrów – informuje właściciel.
O tym, że magirus nadal mógłby brać udział w akcjach, przekonały się wszystkie osoby, które przyszły na leszczyński rynek. Podczas finału rajdu, właściciel auta w ciągu kilkudziesięciu sekund rozłożył imponujących rozmiarów drabinę.
Równie dużym zainteresowaniem co magirus cieszył się amerykański lincoln continental – własność Mieczysława Szłapki z Kościana. Charakterystyczną sylwetkę ,,krążownika szos” można oglądać głównie w amerykańskich filmach. W Polsce to prawdziwa rzadkość.
– Wóz został sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych, ale ja kupiłem go w Niemczech, od znajomego – wspomina Mieczysław Szłapka. – Samochód był w idealnych stanie. Szwankowała jedynie instalacja elektryczna.
Dziś, jak sam przyznaje, trudno spotkać osobę, która nie obejrzałaby się za lincolnem. Z auta nie korzysta jednak na co dzień. Choćby dlatego, że ,,krążownik” do ekonomicznych raczej nie należy. Pali do 20 litrów benzyny na sto kilometrów.
– Wszystko zależy jednak od stylu jazdy – podkreśla pan Mieczysław.
Łącznie do Rydzyny, a później Leszna zjechało przeszło 30 zabytkowych pojazdów. Najstarszy – DKW F8 pochodził z 1929 roku. Była także silna reprezentacja starych zaporożców ze Lwowa.
– W rajdzie mogły brać udział samochody i motocykle, która mają co najmniej 25 lat. Kierowcy przejechali drogami regionu około 50 kilometrów. Musieli się wykazać w próbach sprawnościowych. Jak zwykle bardziej chodziło nam jednak o dobrą zabawę niż rywalizację – tłumaczy Zdzisław Moliński, dyrektor Zamku SIMP w Rydzynie, współorganizator imprezy.
W kategorii samochodów zwyciężyli Zenon i Stanisław Klameccy, którzy jechali skodą octavią, zaś w kategorii motocykli Krzysztof Ratajczak na DKW Sport 250.
Publiczność leszczyńskiego finału wybrała także najlepiej wyglądającą załogę. W tej kategorii zwyciężyli Sylwia i Krzysztof Stoga z Poznania z córką, którzy na rajd przyjechali syrenką. •
Wizzair domy na sprzedaż pomorskie meble drewniane termorenowacje budynków sieradz nagłośnienie